SOSTrail

Rozbudowa trasy wciąż trwa…

Trasa nie jest długa, ale nie o to chodziło, ale o fun i możliwość poćwiczenia.

Obecnie na trasie kilka dropów, dwa stoliki.

Enduro Trails – Bielsko-Biała

Obecnie 11 tras, z czego 6 trzeba obowiązkowo przejechać. Tj. Twister, stary zielony, DH+, cygan, kamieniołom, dębowiec i dziabar. Z czego dwie ostatnie znajdują się na Szyndzielni i można tam dostać się wyciągiem (gondole) lub podjazd pożarówką.  Na miejscu każdy coś znajdzie dla siebie, jest flow, hopy, kożenie, dropy rockgardeny, pomptruck… Jak każda poważająca się miejscówka jest piwko są burgery. Koszta: Kozia Górka darmo, natomiast jeśli chcemy korzystać z wyciągu na Szyndzielnię musimy się liczyć z kosztami 48zł za trzy wyjazdy.

Srebrna Góra

Trasy Enduro Srebrna Góra by Kellys – byłem dwa razy i już chcę tam jechać znowu. Jedna z ciekawszych miejscówek. Duży wybór tras, każdy coś znajdzie dla siebie. Można podjechać rowerem fajnym singlem lub skorzystać z tarpana lub busa który wywozi rowery prawie na samą górę.

Bike Park Stożek

Trochę zapomniana miejscówka. Trasy już dawno nie widziały łopaty, grabi i koparki. Ostatnio dolna cześć została odświeżona, ale kiepsko to wyszło nie wiadomo gdzie jechać. Leśne odcinki raczej dla wyjadaczy dh. Wszystkie trasy przejechaliśmy, i najlepszą opcją jest A-line i B-line. Zjazd pucharówką to raczej spacerem, drop w dropa, a z dropa w zakręt itd. Może kiedyś odważymy sięto przelecieć piecem, bo inaczej to się raczej nie da. Cenowo 25zł za 5 wyjazdów wyciągiem+parę groszy za parking.  Wyciąg starego typu, rower na siedzenie lub wieszamy za siodełko. Dojazd na miejsce szutrową drogą, pod sam wyciąg. Na miejscu możliwość noclegu i wyżywienie. Odbywają się tu szkolenia, i obozy z TOTALBIKES

Chopok jasna.sk

30-40 euro za skipass, dojazd do stoku łatwy, drogi odśnieżone. Na miejscu nie ma problemu z parkingiem, ośrodek oferuje co dusza zapragnie. Noclegi, bary, sklepy, dyskoteka. Stok dzieli się na kilka części: freeride, snowpark, południe i północ. Pod centralnymi wyciągami znajdują się czarne trasy których nie lubię. Najciekawszą opcją jest wjazd na sam szczyt pod warunkiem dobrej pogody i zjazd czerwoną a następnie niebieskimi trasami. Jak ktoś potrafi latać to musi odwiedzić snowpark, hopy są przednie. Nie brakuje też rails i boxów. Po zjeździe polecam grzane winko, oczywiście tylko z kartą gopass. Sprawdzajcie rachunki nabijają różne kwoty :>. W jeden dzień i 20-30km można spokojnie przejeździć.  Największy minus to ukształtowanie terenu, trasy są nachylone poprzecznie, co wymusza jazdę na krawędzi. Ja śmigam na prawą nogę i jakoś nie potrafię się przełamać żeby jeździć na lewą na dłuższą mete,  przez co cały czas obciążam jednakowo nogi, aż do bólu. Nie byłem jeszcze z drugiej strony, czyli na południu może jest tam inaczej. Za rok zobaczymy ;).

Rychlebskie Ścieżki

Pierwszy raz byłem sam, na szkoleniu u Mariusza Jarka. Podjazd ciekawy, ale męczący. Przejechanie wszystkich tras w jeden dzień, wymaga niezłej kondycji. Najlepiej jechać z namiotem i nocować. Na miejscu znajdziemy punkt gastronomiczny, toalety, prysznice, serwis, sklep. Miejscówka bardzo przyjemna. Na samej bazie tor pumptrack i parę hopek. Ludzi dużo było ale na trasie się to rozciągało, że nie trzeba było się specjalnie skupiać nad innymi bikerami w czasie zjazdu. Trasy super przygotowane, żadnych dziwnych niespodzianek w stylu wyjeżdżasz z bandy a tu rowek do odprowadzenia wody albo kałuża.  Nikt tu niema czasu na grzyby, a przy trasach giganty rosną ;).

Cieńków Snowboard

Ceny jak wszędzie. W tygodniu w godzinie idzie 10-12 razy zjechać, bez większego szaleństwa. Po ostatnich atakach zimy stok przygotowany dobrze. Dolna część stoku zamknięta, ale nie było mi żal tej strony. Zjazd można zacząć zsiadając z kanapy jadąc  na stromiznę. A jak chcemy sobie poszusować to trzeba podejść 30m i tam zacząć zjazd. Najważniejsze wtedy to nie hamować bo skończy się to wiadomo jak :/.

Palenica Bike Park w Ustroniu

W środku tygodnia pusto. Trasa wysprzątana. Na początek trasa familijna, do momentu przejazdu w poprzek polany jest lajtowo jak na trasie twister w Bielsku. Najbardziej wkurzającym miejscem jest skrzyżowanie które psuje całą zabawę. Pozostałe trasy już wymagają trochę odwagi i umiejętności, ale jest FUN. Można się tu wiele nauczyć, chodź niektóre przeszkody są dość niebezpieczne jak na początek. Jak na razie skok gapa jest dla mnie czymś nie osiągalnym :/. Obsługa pomocna, o rowerach mogą gadać godzinami. Podobno ze szczytu można jakiegoś tripa  można zacząć po okolicznych górkach.

Palenica