Chopok jasna.sk

30-40 euro za skipass, dojazd do stoku łatwy, drogi odśnieżone. Na miejscu nie ma problemu z parkingiem, ośrodek oferuje co dusza zapragnie. Noclegi, bary, sklepy, dyskoteka. Stok dzieli się na kilka części: freeride, snowpark, południe i północ. Pod centralnymi wyciągami znajdują się czarne trasy których nie lubię. Najciekawszą opcją jest wjazd na sam szczyt pod warunkiem dobrej pogody i zjazd czerwoną a następnie niebieskimi trasami. Jak ktoś potrafi latać to musi odwiedzić snowpark, hopy są przednie. Nie brakuje też rails i boxów. Po zjeździe polecam grzane winko, oczywiście tylko z kartą gopass. Sprawdzajcie rachunki nabijają różne kwoty :>. W jeden dzień i 20-30km można spokojnie przejeździć.  Największy minus to ukształtowanie terenu, trasy są nachylone poprzecznie, co wymusza jazdę na krawędzi. Ja śmigam na prawą nogę i jakoś nie potrafię się przełamać żeby jeździć na lewą na dłuższą mete,  przez co cały czas obciążam jednakowo nogi, aż do bólu. Nie byłem jeszcze z drugiej strony, czyli na południu może jest tam inaczej. Za rok zobaczymy ;).

Rychlebskie Ścieżki

Pierwszy raz byłem sam, na szkoleniu u Mariusza Jarka. Podjazd ciekawy, ale męczący. Przejechanie wszystkich tras w jeden dzień, wymaga niezłej kondycji. Najlepiej jechać z namiotem i nocować. Na miejscu znajdziemy punkt gastronomiczny, toalety, prysznice, serwis, sklep. Miejscówka bardzo przyjemna. Na samej bazie tor pumptrack i parę hopek. Ludzi dużo było ale na trasie się to rozciągało, że nie trzeba było się specjalnie skupiać nad innymi bikerami w czasie zjazdu. Trasy super przygotowane, żadnych dziwnych niespodzianek w stylu wyjeżdżasz z bandy a tu rowek do odprowadzenia wody albo kałuża.  Nikt tu niema czasu na grzyby, a przy trasach giganty rosną ;).

Cieńków Snowboard

Ceny jak wszędzie. W tygodniu w godzinie idzie 10-12 razy zjechać, bez większego szaleństwa. Po ostatnich atakach zimy stok przygotowany dobrze. Dolna część stoku zamknięta, ale nie było mi żal tej strony. Zjazd można zacząć zsiadając z kanapy jadąc  na stromiznę. A jak chcemy sobie poszusować to trzeba podejść 30m i tam zacząć zjazd. Najważniejsze wtedy to nie hamować bo skończy się to wiadomo jak :/.

Palenica Bike Park w Ustroniu

W środku tygodnia pusto. Trasa wysprzątana. Na początek trasa familijna, do momentu przejazdu w poprzek polany jest lajtowo jak na trasie twister w Bielsku. Najbardziej wkurzającym miejscem jest skrzyżowanie które psuje całą zabawę. Pozostałe trasy już wymagają trochę odwagi i umiejętności, ale jest FUN. Można się tu wiele nauczyć, chodź niektóre przeszkody są dość niebezpieczne jak na początek. Jak na razie skok gapa jest dla mnie czymś nie osiągalnym :/. Obsługa pomocna, o rowerach mogą gadać godzinami. Podobno ze szczytu można jakiegoś tripa  można zacząć po okolicznych górkach.

Palenica